Odtwarzacz mp3 bez słuchawek. Strona: 1

Odtwarzacz mp3 bez słuchawek Dodano: 2008-03-23 11:59

Ostatnio się trochę zdzwiłam, że komukolwiek potrzebny jest tzw. osobisty odtwarzacz mp3 bez słuchawek, natomiast zaopatrzony w głośniki. Takież dziwactwo (to moje zdanie) wypuściła na rynek pewna znana firma. Entuzjastyczne opinie mówią o "wolności od słuchawek" i braku izolacji od otoczenia.
Cóż, trudno mi ukryć zdzwienie, jako, że jestem wielką zwolenniczką "muzycznego izolacjonizmu". Lubię iść sobie ulicą z założonymi słuchawkami, z których płyną moje ulubione dźwięki i nie słyszeć hałasu samochodów, jechać autobusem i nie słuchać jęczenia moherów... można by tak długo wymieniać Muzykę "puszczam wolno" w domu, kiedy to nikomu (no, prawie nie przeszkadza. A jakie jest Wasze zdanie na temat odtwarzacza mp3 z głośnikami zamiast słuchawek?



Dodano: 2008-03-23 13:41

moje zdanie na ten temat jest takie, że niektórym może się to podobać



Dodano: 2008-03-23 13:41

Według mnie to idiotyzm, nie chodzi mi tu nawet, że muzyką powinno się delektować w izolacji, ale trudno wyobrazić mi sobie słuchanie z tego czegoś w zgiełku. Sprzęt ten musiałby mieć potężne głośniki, żeby przebić się przez uliczne hałasy, efektem czego drażniło by się wszystkich w okolicy i kakofonia powstała w wypadku spotkania kilku osób używających tego wynalazku byłaby niewyobrażalna.
Gdzie tu komfort słuchania muzyki?


Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.


Dodano: 2008-03-23 13:49

ja tam już od dawna obserwuję dzieciaki biegające po podwórku lub łażące po mieście z włączonym na full hiphopem z komórek - więc to raczej produkt kierowany do właśnie takich ludzi 8)



Dodano: 2008-04-01 07:59

Zapewne jest skierowany do tej grupy właśnie,ale producenci powinni wziąć pod uwagę,że tym sposobem rozwijają egoizm.Mając taki odtwarzacz nkt nie pomyśli,że może przeszkadzać drugiemu człowiekowi,któy akurat nie życzy sobie słuchać takiego na przykład hip-hopu w miejscu publicznym.


Człowiek powołuje do życia iluzję aby oderwać się od rzeczywistości


Dodano: 2008-04-01 17:17

Dla mnie to też sposób na rozwijanie egoizmu :/ Kiedy jechałam ostatnio pociągiem (osobowym) i grupka dresów włączyła jakąś techniawkę na głośniczkach na cały wagon, to było gorzej niż straszne... Zagłuszało mi to moją muzykę (używalam słuchawek 8) ) a i uwagi takim nie zwrócisz z wiadomego względu... Poczytać się nie dało, porozmawiać z koleżanką też nie bo za głośno... To jest przejaw braku poszanowania czyjejś prywatności i nie powinno się wspierać takich skłonności wypuszczaniem na rynek tego typu urządzeń.

Odtwarzaczom mp3 bez słuchawek mówię stanowczo NIE!


Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.


Dodano: 2008-04-09 05:45

ja stanowczo mówie, że pindolicie bzdury - odkąd pamiętam goście wyłazili na podwórko z boomboxami i innymi sprzętami, które z pewnością mają większą moc niż takie zabawki, o których mowa w temacie i jakoś nikt nie robił z tego problemów... 8)



Dodano: 2008-04-17 14:45

Hmm, takie mp3 bez słuchawek jest dobre dla 'technomułów', którzy nie potrzebują sluchawek bo basy które słychać w każdej piosence mało co się zmieniają, a i tak sa słyszalne, bo są to niskie dzwięki. Np gdy chcemy puścić Mayhem gdzie są gitary takie słuchanie nie jest możliwe. Choć czasem jak idę ze znajomą czy chłopakiem to puszczę sobie coś z telefonu, ale to gdy idziemy przez np. las. A gdy już, tak jak napisała autorka tematu, jesteśmy w tłumie, gdzie jest zgiełk i hałas najlepsze są słuchawki.



Dodano: 2008-04-17 15:50

Paskievicz napisał(a):
ja stanowczo mówie, że pindolicie bzdury - odkąd pamiętam goście wyłazili na podwórko z boomboxami i innymi sprzętami, które z pewnością mają większą moc niż takie zabawki, o których mowa w temacie i jakoś nikt nie robił z tego problemów... 8)


W takim razie albo ja jestem za młoda 8) żeby coś takiego pamiętać albo się wychowałam w jakimś dziwnym miejscu, gdzie takich zjawisk ani widu ani słychu


Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.


Dodano: 2008-06-08 21:04

Asynastra:
takie małe głośniczki właśnie basów nie przenoszą.. i to przez brak niskich częstotliwości gitar nie da się słuchać.. a Meyhem brzmi jak szum na każdych głośnikach, z tą różnicą, że na małych bardziej :D

arduinna:
Jeśli tą znaną firmą jest Samsung, to odtwarzacz jak najbardziej posiada gniazdo słuchawkowe.

Sens wbudowanych głośników w odtwarzacz jest bardzo banalny: mało razy zdarzało wam się "częstować" kumpla jedną słuchawką, żeby mu pokazać jakiś "zajebisty kawałek, który wczoraj wygrzebaliście w necie", albo posłuchać czego przy piwku nad wartą?

Natomiast sytuacja, kiedy współpasażer słucha NA SŁUCHAWKACH muzy tak głośno, że ja ją słyszę jest dopiero smutna. Tym bardziej dla słuchacza, bo po pięćdziesiątce bez aparatu słuchowego się nie obejdzie...



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło